Zmagania młodego socjologa....

OD KAPITALIZMU DO SPOŁECZEŃSTWA WIEDZY.

Od kapitalizmu do społeczeństwa wiedzy.

Zmiana w traktowaniu wiedzy, przekształciła społeczeństwo i ekonomię. Formalne wykształcenie postrzegane jest zarówno jako walor osobisty, jak i podstawowy walor ekonomiczny. Dziś wiedza jest jedynym znaczącym zasobem. Nie znikły tradycyjne „czynniki produkcji” - ziemia (tj. zasoby naturalne), praca i kapitał, ale stały się czymś drugorzędnym. Można je zdobyć i nie jest to trudne, jeśli posiada się wiedzę. A wiedza w swym nowym znaczeniu pojmowana jest jako użyteczność, jest środkiem do osiągania społecznych i ekonomicznych rezultatów. Zmiany te, pożądane, lub nie, są reakcją na nieodwracalną zasadniczą przemianę: obecnie wiedza jest stosowana do wiedzy. Jest to być może zasadniczy krok w jej transformacji. Jej posiadanie pozwala wykryć, jak istniejąca wiedza może być najlepiej wykorzystana do osiągania rezultatów; jest więc tym, co rozumiemy przez zarządzanie. Obecnie wiedza jest systematycznie i celowo stosowana do określenia, jaka nowa wiedza jest potrzebna, czy jest ona dostępna i co należy zrobić, by uczynić ją efektywną. Wiedza jest stosowana do wprowadzania systematycznych innowacji. Tę zmianę znaczenia wiedzy nazywa się rewolucją zarządzania, która podobnie jak jej dwie poprzedniczki - wiedza stosowana do narzędzi, procesów i produktów, oraz wiedza stosowana do ludzkiej pracy - szybko rozprzestrzenia się na świecie. Obecnie wiemy, że zarządzanie jest ogólną funkcją wszystkich organizacji, bez względu na to jaka jest ich specyficzna misja. Zarządzanie jest ogólnym organem społeczeństwa wiedzy.

Problemy z komputerem? Pogotowie komputerowe Warszawa sprawnie rozwiąże ten problem.

Kryjący się we wszystkich trzech fazach ruch w kierunku wiedzy - rewolucja przemysłowa, rewolucja produktywności, rewolucja zarządzania - jest istotną zmianą w znaczeniu wiedzy. Przesunęliśmy się od jednej wiedzy do wielu jej zastosowań. Współczesna wiedza sprawdza się w działaniu. Obecnie wiedza to efektywnie wykorzystywanie informacji w działaniu, to informacja skoncentrowana na wynikach. Wyniki są zewnętrzne wobec jednostki, są w społeczeństwie i gospodarce lub też w rozwijaniu samej wiedzy.

Informacja zaczęła przekształcać organizacje. Szybko nauczyliśmy się, że wprowadzenie do organizacji informacji jako strukturalnego i usystematyzowanego elementu oznacza eliminowanie wielu warstw zarządzania. W tradycyjnej organizacji większość ludzi zwanych kierownikami faktycznie nie kierowała. Ludzie ci przekazywali informacje w dół i w górę. Kiedy informacja stała się dostępna, stali się już zbędni. Właściwym modelem dla organizacji opartej na informacji jest orkiestra symfoniczna, w której każdy muzyk gra bezpośrednio i bez pośrednictwa „głównego przełożonego” - dyrygenta. Może to robić dlatego, że każdy ma ten sam zapis nutowy, to jest taką samą informację.

Musimy jednak wyjść poza organizację opierającą się na informacji i przejść do organizacji opierającej się na odpowiedzialności. W pracy wymagającej wiedz:y organizacja coraz bardziej składa się ze specjalistów. Każdy z nich wie więcej o swej własnej specjalności niż ktokolwiek inny w organizacji. Organizacja starego typu zakłada, że przełożony wie, co robi podwładny. To przełożony jeszcze kilka lat temu wykonywał pracę swego podwładnego. Organizacja opierająca się na wiedzy musi jednak zakładać, że przełożeni nie znają pracy swych podwładnych.

Dyrygenci nie wiedza jak się gra na oboju, ale wiedzą jaki wkład do orkiestry powinien wnieść obój. Mogą oceniać jakość wykonywania zadań członków swego zespołu. W organizacji opierającej się na wiedzy często nie ma nikogo, kto wiedziałby wystarczająco dużo o pracy specjalistów, by oceniać ich wkład.
Organizacja opierająca się na wiedzy wymaga zatem, by każdy brał na siebie odpowiedzialność za cele i za poszczególne wkłady, a ponadto, również za zachowania. Oznacza to, że wszyscy członkowie organizacji myślą w kategoriach swych celów i wkładów i biorą za nie odpowiedzialność. Wynika stąd, że nie ma już „podwładnych”, są tylko „współpracujące ze sobą osoby”. Co więcej w organizacji opierającej się na wiedzy wszyscy członkowie są w stanie kontrolować własną pracę przez sprzężenie zwrotne pochodzące z uzyskiwanych wyników i odnoszące się do celów.
Również do obowiązków wszystkich członków należy komunikowanie współpracownikom swych celów, priorytetów i zamierzonych wkładów - w górę , w dół i w poziomie, a także upewnianie się, że ich własne cele pozostają w zgodzie z celami całej grupy.

Odpowiedzialność za myślenie w kategoriach: jaki powinien być wkład, to jest myślenie wyposażonego w wiedzę pracownika o swej własnej odpowiedzialności spoczywa na jednostce. W organizacji wyposażonej w wiedzę jest to odpowiedzialność każdej osoby, bez względu na jej konkretną pracę.

Ekonomika i produktywność wiedzy

Wydaje się, że ekonomia w niewielkim stopniu podlega wpływowi uznania wiedzy za podstawowy zasób. Ekonomia wydaje się być raczej kapitalistyczna niż pokapitalistyczna.

Ekonomia światowa pozostaje ekonomią rynku i zachowuje rynkowe instytucje, jej istota jednak radykalnie się zmienia. Jeżeli nadal jest to ekonomia „kapitalistyczna", to zdominowana przez kapitalizm informacji. Rynek ma przewagę właśnie dlatego, że organizuje aktywność ekonomiczną wokół informacji. Przemysły, które weszły do centrum działalności gospodarczej w ostatnich 40 latach, zajmują się raczej tworzeniem i dystrybucją wiedzy i informacji aniżeli produkcją i dystrybucją rzeczy. Obecna produkcja przemysłu farmaceutycznego jest wiedzą, istnieje przemysł telekomunikacyjny i przemysły produkujące narzędzia oraz urządzenia do przetwarzania informacji, takie jak komputery, półprzewodniki, oprogramowania. Istnieją producenci informacji i jej dystrybutorzy - kina, telewizja, kasety video. Instytucje nie zaliczane do biznesu, tworzące i stosujące wiedzę, to jest te, które zajmują się kształceniem i opieką zdrowotną znajdują niezależne miejsce we wszystkich rozwiniętych krajach jeszcze szybciej niż biznes opierający się na wiedzy. Tak więc stopniowo zysk pochodzący z tradycyjnych zasobów - pracy, ziemi i pieniędzy - staje się coraz mniejszy, głównym producentem bogactwa są informacje i wiedza. Nie rozumiemy jeszcze dokładnie jak zachowuje się wiedza jako ekonomiczny zasób. Nie mamy wystarczającego doświadczenia by sformułować teorię i by ją sprawdzić. Potrzebujemy takiej teorii ekonomicznej, która umieści wiedzę w centrum procesu produkowania bogactwa. Jedynie taka teoria może wyjaśnić ekonomiczny rozwój i innowację. Tylko ta teoria może wyjaśnić dlaczego nowi przybysze, pojawiający się zwłaszcza w dziedzinie wysoce zaawansowanej technologii, mogą - niemal w ciągu doby - zapanować nad rynkiem i usunąć zeń całą konkurencję, bez względu na to jak mocno trzymała się na swych pozycjach.

Jedno z ważnych założeń ekonomicznych wyraża pogląd, że stan gospodarki determinowany jest albo przez konsumpcje, albo przez inwestycje. W ekonomii obejmującej wiedzę nie widać czynnika, który sprawowałby nad gospodarką kontrolę. Nie ma dowodów na to, że zwiększenie konsumpcji w gospodarce prowadzi do większego tworzenia wiedzy. Nie ma też dowodów, że silniejsze inwestowanie w gospodarkę prowadzi do zwiększenia poziomu wiedzy. W każdym razie czas upływający pomiędzy zwiększona konsumpcja a produkcją opierającą się na wiedzy wydaje się być zbyt długi, by można było przeprowadzić analizę.

Z tradycyjną teorią ekonomiczną trudno także pogodzić brak wspólnego mianownika dla różnych rodzajów zastosowań wiedzy. Istnieją trzy jej rodzaje: po pierwsze istnieje ciągłe doskonalenie procesu, produktu i usługi. Istnieje eksploatacja, ciągłe wykorzystywanie istniejącej wiedzy do tworzenia nowych i odmiennych produktów, procesów i usług. Po trzecie istnieje prawdziwa innowacja. Nad tymi trzema sposobami stosowania wiedzy do osiągania zmiany w ekonomii (a także w społeczeństwie) powinno pracować się łącznie i w tym samym czasie. Te trzy rodzaje stosowania wiedzy są jednakowo potrzebne, ale ich ekonomiczne właściwości - ich koszty i ich ekonomiczne wyniki - są jakościowo różne. Kwantyfikowanie tego wszystkiego razem nie jest możliwe. Możemy oceniać ile kosztuje tworzenie i dystrybucja wiedzy, ale jak dużo wiedzy zostanie stworzonej i jaki będzie „zwrot nakładów na wiedzę” - nie może być określone.

Wielkość wiedzy, a więc jej ilościowy aspekt, nie jest tak samo ważny jak produktywność wiedzy, czyli jej efekt jakościowy.

Wszystkie rozwinięte kraje wydają ok. 2% całkowitej narodowej produkcji na tworzenie i szerzenie wiedzy. Sformalizowane kształcenie - uczenie młodych ludzi zanim dorosną do pracy - stanowi ok. 10% całkowitej produkcji narodowej (wzrosło ok. 2% z okresu I wojny światowej).pracodawcy wydają ok. 5% całkowitej produkcji narodowej na stałe dokształcanie swoich pracowników. Około 3% - 5% całkowitej produkcji narodowej wydaje się na badania i rozwój, to jest na tworzenie nowej wiedzy.

Tworzenie wiedzy jest już największą inwestycją w każdym rozwiniętym kraju.

Z pewnością zwrot nakładów na wiedzę uzyskiwanych przez kraj czy firmę musi być w coraz większym stopniu czynnikiem określającym ich konkurencyjność. Stopniowo produktywność wiedzy będzie decydować o ich sukcesach ekonomicznych i społecznych oraz o działaniach ekonomicznych. Wiemy, że pomiędzy krajami, przemysłami, poszczególnymi organizacjami istnieją ogromne różnice w produktywności wiedzy.
Czynienie wiedzy produktywną wymaga również zarządzania czasem. Wysoka produktywność wiedzy czy to w doskonaleniu, czy wykorzystaniu, lub w innowacji, pojawia się na końcu długiego okresu wykluwania się. Tymczasem produktywność wiedzy wymaga również stałego strumienia rezultatów krótkoterminowych. Wymaga zatem najtrudniejszego ze wszystkich osiągnięć zarządzania - osiągania równowagi pomiędzy długą i krótką perspektywą.

Sposób w jaki tradycyjnie organizowany jest biznes, agencje rządowe i uniwersytety sprzyja przekonaniu, że celem stosowanych środków jest bardziej wzbogacenie całości wiedzy niż wykonywanie pracy. W uczeniu się i nauczaniu koncentrujemy się na przedmiocie, w zastosowaniach musimy koncentrować się na końcowych rezultatach, na zadaniu, na pracy. Wymaga to metodologii definiowania problemu, która być może jest bardziej potrzebna niż metodologia „rozwiązywania problemu”. Potrzebna jest systematyczna analiza określająca jakiego rodzaju wiedzy i informacji dany problem wymaga.

Odpowiedzialna szkoła

Potrzebna jest zmiana w społecznej pozycji szkoły i jej roli. Szkoła, chociaż długo pozostawała centralną instytucją była raczej poza społeczeństwem niż \w społeczeństwie. Miała do czynienia z młodymi ludźmi, których jeszcze nie zaliczano do siły roboczej. W społeczeństwie wiedzy szkoła staje się instytucją również ludzi dorosłych, a zwłaszcza dorosłych starannie wykształconych. Przede wszystkim jednak w społeczeństwie wiedzy szkoła staje się odpowiedzialna za swe działanie i uzyskiwane wyniki.
Jak dotąd żaden kraj nie ma odpowiedniego systemu edukacyjnego dl a społeczeństwa wiedzy.

Stojące przed nami wyzwanie, to odpowiedź na pytanie do czego używać nowej wiedzy. Konieczne jest uczenie się jak być wydajnym jako członek organizacji, jako jej pracownik .

W społeczeństwie wiedzy ludzie muszą się nauczyć jak się uczyć. Wymagane jest ustawiczne uczenie się trwające całe życie, potrzebujemy wiedzy o tym jak się nieustannie uczyć. To z kolei wymaga, by uczenie się było atrakcyjne, by stawało silę satysfakcją samą w sobie.

Obecnie jest tak, że jeśli ktoś opuszcza któryś z etapów kształcenia (z wyjątkiem przedszkola) na zawsze wypada z systemu i rzadko pozwala mu się doń wrócić. Dla tradycyjnej szkoły takie założenie jest oczywiste, nie daje się jednak pogodzić z naturą wiedzy i z wymaganiami pokapitalistycznego społeczeństwa wiedzy. Potrzebne jest nowe założenie: „Im większe wykształcenie ma dana osoba, tym więcej kształcenia będzie potrzebowała”. Szkoły będą musiały przygotować się do uczenia trwającego przez całe życie, będą musiały stać się „systemami otwartymi’”. Otwarty dostęp do zaawansowanego kształcenia, bez względu na wiek i osiągnięte świadectwa edukacyjne, jest koniecznością społeczną. Jednostki muszą mieć możność kontynuowania formalnego wykształcenia i zdobywania kwalifikacji do pracy wymagającej wiedzy w każdej fazie swego życia. Społeczeństwo natomiast powinno okazywać gotowość przyjmowania ludzi do każdej pracy o ile posiadają wymagane kwalifikacje, bez względu na ich wiek. Obecnie żadne społeczeństwo nie jest do tego przygotowane. W rzeczywistości organizacja większości rozwiniętych krajów sprzyja wykonywaniu pracy przez ludzi w tej dziedzinie, w której rozpoczynali swe kariery zawodowe.

Stopniowo będzie zamazywana granica, pomiędzy szkołą jako miejscem, gdzie się uczyliśmy, a pracą - miejscem, gdzie pracowaliśmy. Powoli szkolenia, w takiej czy innej formie, staną się aktywnością trwającą całe życie. Dorosły, a zwłaszcza dorosły wyposażony w zaawansowaną wiedzę coraz bardziej będzie zarówno osobą szkolącą jak i szkoloną nauczycielem, jak i osobą uczącą się. Przedstawi ciel społeczeństwa wiedzy to osoba wykształcona, taka jednostka będzie znajdowała się w społeczeństwie w centrum.